Strona g³ówna | Kontakt | Powrót

By³am ptakiem... czyli wra¿enia z III Klubowych Mistrzostw Polski w Pruszkowie

 2. listopada, w pi±tek, nie wysz³am po treningu, jak zawsze szybko, tylko zatrzyma³am sie obok Marcina Siwka, ps."Komandos" i oznajmi³am mu, ¿e skoki oddane nastepnego dnia dedykujê jemu. W podziêkowaniu za serce i czas, jakie mi odda³ na basenie, za cierpliwo¶æ i pomys³owo¶æ, kiedy próbowa³ nauczyæ tego, co sam dobrze umie. Za wiarê, ¿e oderwê siê kiedy¶ od s³upka i wp³ynê do miêkkiej wody. Skoki przez makaron nale¿a³y do naj³atwiejszych.

Do dzi¶ pamiêtam uczucie, jakie mn± ow³adnê³o, kiedy na ¶rodku po³o¿y³ okr±g³e hula- hop.

Nie wierzy³am, ¿e kiedykolwiek wskoczê do niewielkiego otworu, a nogi z wypchniêtymi biodrami, zamkn± prosto tê karko³omn± figurê. I kiedy wyp³ywa³am po raz kolejny z wody, s³ysza³am tylko:  nie by³o odbicia... Nie chcê wracaæ pamiêci± do chwil, kiedy moje cia³o uderza³o p³asko w wodê. Ból towarzyszy³ mi zawsze, tak jak czerwony kolor skóry. Pêkniêty bark zrasta³ siê d³ugo, a wraz z nim moja niechêæ do skakania.

Do czasu, kiedy z bocznego toru us³ysza³am g³os trenera m³odzie¿owej sekcji plywackiej, Marcina Grzejdy, który mówi³ do swoich m³odych podopiecznych: Do wody leæ...Musisz czuæ, ¿e jeste¶ ptakiem! I oni fruwali, a ja sta³am przyklejona do ¶ciany, zastanawiaj±c siê, czy  kiedykolwiek podo³am tej trudno¶ci. A¿ do dzisiaj. Bo mój udzia³ w Mistrzostwach Polski w Pruszkowie zakoñczy³ siê dla mnie wielkim sukcesem. Odda³am dwa najpiêkniejsze skoki w ¿yciu. By³am ptakiem!

Nie musia³am chowaæ okularów pod czepek, bo pamiêta³am o brodzie przyci¶niêtej do mostka i mocno wyprostowanych rêkach. Pamiêta³am, aby siê skoncentrowaæ, czyli naprê¿yæ cia³o i dynamicznie wyprostowaæ, kiedy oderwê siê od s³upka. Czu³am, jak unoszê siê w powietrzu, lecê nad tafl± wody w basenie i daleko wskakujê na tor nr 3. I racjê mieli moi koledzy z dru¿yny, ¿e nic nie s³ychaæ, jak siê szybko p³ynie; ani pokrzykiwañ, ani tego, ¿e jest siê pierwszym przed innymi zawodnikami. 50 kraulem, mój debiut, zrobi³ ze mnie wiotk± trzcinê, kiedy dop³ynê³am do koñca. Nie mog³am ustaæ na nogach, przewraca³am siê. Ale najgorsze przysz³o za chwilê, gdy siê okaza³o, ¿e niebawem startujê w nowej konkurencji: 200 ¿abk±.

 Ale i tym razem opanowa³am emocje, tego dnia postanowi³am udowodniæ sobie, ¿e mo¿na ³adnie skakaæ, choæ nie tak dawno, nie zanurza³am g³owy pod wodê, mo¿na robiæ nawroty, i odbicia delfinowe, mimo, ¿e wcze¶niej brakowa³o powietrza. Na treningu nie raz p³ywa³am 2 kilometry, ale 8 basenów na czas, dla takiego laika  jak ja, to mordercze 5 minut. Pogratulowa³am sobie dzielno¶ci, kiedy dop³ynê³am w¶ród wspania³ych zawodników z Zabrza, Zgierza, Poznania, Che³ma, Bia³egostoku, Warszawy. A najpiêkniejszym prezentem by³a chwila, kiedy w szatni opowiada³am m³odej dziewczynie, ¿e siê cieszê z trudnego startu na 200 ¿ab±, bo p³ywam dopiero od 2 lat i z ust, jak siê pó¼niej okaza³o, Marty ze Zgierza, us³ysza³am pytanie: Ma³gosia Kupiszewska?

I wtedy poczu³am, ¿e muszê pisaæ, by dodawaæ wiary innym, swoimi odczuciami nak³aniaæ do pokonywania s³abo¶ci, pracy nad sob±, zmian charakteru i budzenia olbrzyma. Dziêkujê Ci, Andrzeju, za najwiêksz± pochwa³ê. S³owa, ¿e zrobi³am postêpy, uskrzydli³y mnie bardziej ni¿ zajêcie jakiegokolwiek miejsca. Bo ja je¿d¿ê na Mistrzostwa cieszyæ siê z Waszych sukcesów, jak dzisiaj, kiedy ca³ej sztafecie wieszano na szyjach medale, kiedy odbierali¶cie puchar klubowy za zajêcie II miejsca w Polsce, kiedy swoimi upominkami chcecie obdarowaæ, zdolne, najubo¿sze dzieci. Bo ja tam je¿d¿ê popatrzeæ na piêkne starty sportowców w ró¿nym wieku, którzy pokonuj± w³asne s³abo¶ci i walcz± o zdrowie, choæ mogliby, jak wielu innych, pilotem zmieniaæ kana³y TV. Bo ja tam je¿d¿ê, ¿eby nie gnu¶nieæ i beznamiêtnie siê starzeæ, ale pobyæ w Waszym towarzystwie. Bo tak jak stwierdzi³ Andrzej, nie jest powiedziane, ¿e cudowniejsza impreza bêdzie w Sharatonie ni¿ w remizie stra¿ackiej. Liczy siê towarzystwo. I tak by³o dzisiejszego wieczoru, choæ zmieni³abym tylko - tu uwaga do organizatorów - jedno s³owo „bal" na mniej wyszukane "spotkanie".

PS. 1. Mam nadziejê, ¿e zgodz± siê ze mn± moi koledzy  z WMT, kiedy podziêkujê Andrzejowi Skorykowowi (obieca³e¶ Andrzej, ¿e nie bêdziesz ju¿ wiêcej wykre¶la³ swojego nazwiska), za wielk± skromno¶æ, takt i piêkne zwieñczenie sztafety.

PS. 2. By³am  dumna z mojej dru¿yny, kiedy sta³a na pudle z napisem 2. Ale wygl±dajcie, jak Ci z Zabrza czy Poznania,  macie cudne figury i zwyciêstwo na twarzach, brak Wam tylko identycznych koszulek!!

PS. 3. Igor, za to, ¿e nigdy we mnie nie zw±tpi³e¶, ¿e powtarza³e¶ do znudzenia i w nieskoñczono¶æ:
„nauczysz siê, si³± woli pokonasz s³abo¶ci cia³a, kiedy¶ ci wyjdzie", okupujesz moje serce na zawsze. I wiem, co czu³ A. de Saint Exupery, kiedy opisa³ rozmowê Lisa z Ma³ym Ksiêciem. Dziêki Tobie.

PS. 4.  Marzenko, Ty jeste¶ wielka.

PS. 5. „Z miêdzynarodowych akwenów"- taki tytu³ nosiæ bêd± relacje pisane przeze mnie niebawem. Wyje¿d¿am do Bilbao, d³ugo mnie nie bêdzie w Polsce, i gdyby ktokolwiek zrozumia³, jaka samotno¶æ, nieprawdopodobna nostalgia i smutek, mimo obecno¶ci kochanej córki, ziêcia i maciupeñkiej wnusi, bêdzie mnie ogarniaæ , niech napisze do mnie.

Dodano: 2007-11-14
Projektowanie stron - Studio Belart  
WMT - masters: p³ywanie, nauka p³ywania, treningi p³ywackie