Strona g³ówna | Kontakt | Powrót

Moja droga...

 Nazywam siê Szymon Kurowski i pochodzê z Jeleniej Góry piêknie po³o¿onej w Karkonoszach. Swoj± przygodê z p³ywaniem zacz±³em stosunkowo niedawno, poniewa¿ dok³adnie 4 wrze¶nia 2001 roku. By³o to  w dniu rozpoczêcia roku szkolnego w liceum, szed³em wtedy do drugiej klasy. Wcze¶niej mój kontakt z basenem by³ sporadyczny. Raz na jaki¶ czas spêdza³em 45 minut w wodzie, w trakcie zajêæ w-fu w podstawówce oraz pierwszej klasie ogólniaka. Jak to siê sta³o, ¿e maj±c ju¿ dawno skoñczone 16 lat zainteresowa³em siê p³ywaniem i zacz±³em wyczynowy trening? Nie mam na to pytanie jednej odpowied¼. Wtedy, kilka lat temu jak zaczyna³em, my¶la³em o tym tak: chcia³bym zacz±æ uprawiaæ jaki¶ sport, zrobiæ co¶ z tym, ¿e marnotrawiê swój czas na ogl±danie telewizji czy robienie innych rzeczy. Nigdy nie mia³em problemów z naukê, wiêc wolnego czasu mia³em stosunkowo du¿o. Na tyle du¿o, by za w nadmiarze ogl±daæ telewizje. Co by o niej nie mówiæ, to w³a¶nie tam zobaczy³em po raz pierwszy w swoim ¿yciu prawdziwe zawody p³ywackie. By³o to rok wcze¶niej, jak w Sydney odbywa³y siê milenijne Igrzyska Olimpijskie. Zrobi³y na mnie ogromne wra¿enie. Pomy¶la³em wtedy, ¿e chcia³bym reprezentowaæ swój kraj na zawodach takiej rangi. Postanowi³em: spróbuje, nie mam przecie¿ nic do stracenia.

¯ycie, jak wszyscy siê o tym przekonali¶my, jest zbyt krótkie, zbyt ulotne oraz zbyt piêkne, by robiæ to co inni nam mówi±, dzia³aæ w ramach jaki¶ schematów. Z drugiej strony moja decyzja nie by³a taka ³atwa do realizacji. Jak zacz±æ trenowaæ cokolwiek, jak w ¿yciu czego¶ takiego siê nie robi³o i to jeszcze w takim mie¶cie jak Jelenia Góra maj±c dawno ukoñczone 16 lat. Pomy¶la³em sobie, ¿e zacznê dok³adnie za rok, w dniu kiedy rozpocznê drug± klasê w liceum a do tego czasu zastanowiê siê co by to mia³o byæ oraz odpowiednio siê przygotuje. Stopniowo zacz±³em wywiad.. W trakcie roku szkolnego mia³em na basenie zajêcia w-fu i wtedy chyba zdecydowa³em, ¿e chcia³bym ¿eby to by³o p³ywanie. Pamiêtam, ¿e z trudem ³ama³em 40 sekund na 50m kraulem. Zajêcia trwa³y po 45 minut, raz w tygodniu przez kilka miesiêcy. W tym czasie dwa razy startowa³em nawet na jaki¶ szkolnych zawodach. W czerwcu pop³yn±³em oko³o 31 sekund na 50m kraulem. Pomy¶la³em, ¿e zosta³o jeszcze tylko dziesiêæ sekund i bêdzie ;) Nie zdawa³em sobie wtedy jednak sprawy ile czeka mnie pracy i wyrzeczeñ, aby d±¿yæ ca³y czas do przodu.

Gdybym dzisiaj móg³ jeszcze raz siê zdecydowaæ na taki krok jak Don Kichote, nie waha³bym siê ani sekundy. P³ywanie, a w zasadzie trening, nauczy³o mnie tak wiele w ¿yciu, ¿e to jest niesamowite. Nauczy³o mnie jak walczyæ o swoje, jak siê realizowaæ, jak siê cieszyæ drobiazgami, nauczy³o mnie smaku pora¿ki i smaku ma³ego sukcesu. P³ywanie nauczy³o mnie szacunku do siebie samego i szacunku do moich rywali, nauczy³o mnie tak¿e ¿ycia z wiecznym bólem miê¶ni oraz g³odu wody i zmêczenia kiedy jest siê niedysponowanym. Nikt nie wie lepiej ni¿ p³ywak, ile inny p³ywak w³o¿y³ pracy w swoje wyniki. Nic tu nie przychodzi za darmo, wszystko trzeba poprzeæ wielogodzinn± prac±, litrami potu, niekiedy pewnie te¿ ³zami. My¶lê, ¿e warto. Warto dlatego, ¿e realizuje swój w³asny plan. Nie plan rodziców, moich kolegów, nauczycieli czy polityków. Plan na ¿ycie, który u³o¿y³em sobie sam nie jest ³atwy. Tak naprawdê jest dzi¶ (wczoraj) poza moim zasiêgiem, ale jest mo¿liwy i w niego wierze. Mój plan jest moim marzeniem. Jeszcze wczoraj nierealnym, dzi¶ na wyci±gniecie rêki, tak blisko, ¿e czuje smak i zapach wody na olimpijskiej p³ywalni. Je¶li kto¶ mi mówi, ¿e nie ma marzeñ, nie wierze. Ka¿dy ma to co¶, co chcia³by mieæ b±d¼ osi±gn±æ. Ja wybra³em sobie co¶ naprawdê z górnej pó³ki. Jak¿e piêknego, kiedy siê spe³ni i jak¿e warto¶ciowego kiedy siê nie spe³ni. Warto¶ciowego, poniewa¿ bêdê mia³ za sob± baga¿ tych do¶wiadczeñ, których nabywam dzi¶ walcz±c o swoje priorytety. Nikt mi ich nie zabierze i to jest piêkne. Piêkny nie jest sukces, lecz codzienna droga do niego. Piêkne jest p³ywanie, które uczy i pozwala wierzyæ. Sukces jest tylko zwieñczeniem pracy, czym¶ co zamyka pewien rozdzia³. P³ywam dla siebie samego i dla innych. Dla swojej rodziny i znajomych, którzy we mnie wierz± i dodaj± otuchy w trudach codziennych wyrzeczeñ. P³ywam tak¿e dla tych, który mo¿e zaczn± kiedy¶ marzyæ o czym¶ wiêcej ni¿ o dniu powszednim.

"Gdy cz³owiek wspina siê na jaki¶ szczyt, to nagle, bêd±c tu¿ pod nim, zaczyna wyra¼niej widzieæ inne szczyty, które go otaczaj±. Te znacznie wy¿sze. Z do³u ich w ogóle nie widaæ lub s± bardzo niewyra¼ne. Tam u góry s± wyraziste i tym, ¿e s± wy¿sze, denerwuj±. I sam± tylko swoj± obecno¶ci± odbieraj± ca³± rado¶æ wchodzenia na ten swój obecny. I bêd±c ju¿ na wierzcho³ku swojego, zamiast poczuæ spe³nienie, czuje siê têsknotê za tymi wy¿szymi. Przynajmniej on tak czuje. Ale to nie wynika z pró¿no¶ci. Dla niego brak czego¶, czego siê bardzo pragnie, jest nieodzownym elementem szczê¶cia." - Janusz Leon Wi¶niewski "Los powtórzony".

Dodano: 2010-01-06
Projektowanie stron - Studio Belart  
WMT - masters: p³ywanie, nauka p³ywania, treningi p³ywackie