Strona g³ówna | Kontakt | Powrót

O bolesnym barku i technice stylu dowolnego

Krzysztof Paw³owiczTekst powsta³ w wyniku obszernej korespondencji autora z prof. Toshimasa Yanai, któremu serdecznie dziêkujê za po¶wiêcony czas i cenne uwagi.

Ruch w nietypowym dla cz³owieka ¶rodowisku, w wodzie, wydaje siê szczególnie eksponowaæ konieczno¶æ wspó³pracy wielu grup miê¶niowych dla osi±gniêcia efektywno¶ci p³ywania. Rzadko, je¶li w ogóle kiedykolwiek, miêsieñ lub staw pracuje wyizolowany od innych miê¶ni i stawów. Tym bardziej w wodzie, gdzie nie mamy zaczepienia, czy podparcia, staje siê to widoczne i oczywiste. Dziêki harmonijnej pracy wielu miê¶ni, p³ywanie jest doskona³± form± rekreacji, a nierzadko rehabilitacji. Je¶li za¶ chodzi o sport wyczynowy, to trudno nie zgodziæ siê ze stwierdzeniem, ¿e efektywna praca miê¶ni tu³owia to klucz do szybkiego p³ywania.

Miê¶nie ulokowane wzd³u¿ krêgos³upa i w obrêbie klatki piersiowej wraz z miê¶niami brzucha spe³niaj± zasadnicz± rolê przy poci±gniêciach ramion. Ich elastyczno¶æ jest czynnikiem bezpo¶rednio wp³ywaj±cym na d³ugo¶æ tzw. kroku p³ywackiego, czyli odleg³o¶æ, jak± p³ywak pokonuje w trakcie jednego cyklu lub poci±gniêcia.

Staw barkowy nie jest przystosowany do silnych obci±¿eñ za¶ jego zalety to ruchomo¶æ i szybko¶æ, istotnie np. przy rzucaniu, a nie si³a. Du¿e, silnie ukrwione miê¶nie tj.miêsieñ najszerszy grzbietu, miêsieñ ob³y wiêkszy i miêsieñ piersiowy wiêkszy uczestnicz± w przywodzeniuko¶ci ramiennej. Ponadto zauwa¿my, ¿e ruch ramienia jest zintegrowany z ruchem ³opatki. Biomechanicy u¿ywaj± terminu „rytm ³opatkowo-ramienny" dla oddania wzajemnej zale¿no¶ci ruchu ramienia i ruchu ³opatki. Miê¶nie zwi±zane z ³opatk± i tu³owiem s± równie¿ odpowiedzialne, za ruch obrotowy ko¶ci ramiennej np. miêsieñ ob³y wiêkszy. Z kolei zadaniem mniejszych, gorzej ukrwionych miê¶ni ramienia, przedramienia czy d³oni jest zagarnianie wody, czyli przenoszenie si³y tu³owia na napêd.

Staw barkowy jest miejscem, w którym si³a tu³owia jest przenoszona na ruch ramienia. Wykorzystanie tej si³y jest tym efektywniejsze im lepiej przedramiê zagarnia wodê. W numerze (...) „P³ywania" opisane s± æwiczenia poprawiaj±ce „czucie wody", czyli w³a¶nie skuteczno¶æ zagarniania. Niestety obci±¿enie aplikowane stawowi barkowemu w wyniku kombinacji "czucia wody" w d³oni i przedramieniu i si³y, z jak± na wodê dzia³amy miê¶niami tu³owia nie jest pozbawione ryzyka.

Samo mechaniczne obci±¿anie stawu barkowego, nawet czêste i d³ugotrwa³e, wcale nie musi prowadziæ do dolegliwo¶ci. Podstawowy mechanizm powstawania kontuzji polega na d³ugotrwa³ym, powtarzaj±cym siê uciskaniu miê¶ni w momencie, gdy ko¶æ ramienna znajduje siê w skrajnym po³o¿eniu. Do ucisku dochodzi wtedy, gdy g³ówka ko¶ci ramiennej wysuwa siê nieco w stawie barkowym bêd±c jednocze¶nie w stanie g³êbokiegoobrotu wewnêtrznego. Wówczas miê¶nie, najczê¶ciejnadgrzebieniowy, a czasem ¶ciêgnod³ugiej g³owy bicepsa, mog± zostaæ ¶ci¶niête pomiêdzyg³ówk± ko¶ci ramiennejawyrostkiem barkowym ³opatki.

Przy p³ywaniu kraulem staw barkowy jest w niebezpieczeñstwie szczególnie w fazie pocz±tkowej poci±gniêcia zwi±zanej z w³o¿eniem przedramienia do wody i nastêpuj±cym potem zagarniêciem. Wtedy czêsto dochodzi do zwiêkszenia przestrzeni pomiêdzy g³ówk± ko¶ci ramiennej a panewk± stawow±, któr± stanowiwydr±¿enie stawowe ³opatki. Po³±czone jest to z obrotem ko¶ci ramiennej do wewn±trz, co pozwala na opuszczenie ramienia do wody w momencie, gdy cia³o p³ywaka le¿y na drugim boku. P³ywacy staraj± siê, bowiem siêgaæ daleko wprzód ³±cz±c ten ruch z rotacj± ca³ego cia³a lub obrêczy barkowej wokó³ osi pod³u¿nej cia³a. Ma to bowiem korzystny wp³yw na d³ugo¶æ kroku p³ywackiego i skuteczno¶æ poci±gniêæ. Przypu¶æmy, ¿e w tej pozycji, przy ramieniu mocno wyci±gniêtym wprzód, p³ywak opu¶ci ca³e ramiê w dó³. Korzy¶æ z tego ruchu bêdzie ¿adna - nie dojdzie do zagarniêcia wody. Co gorsza górna czê¶æ cia³a uniesie siê, co zwiêkszy opór czo³owy. Nazywa siê to czêsto „b³êdem niskiego ³okcia". Z kolei, je¶li p³ywak opu¶ci przedramiê utrzymuj±c „wysoki ³okieæ", dojdzie nieuchronnie do pog³êbienia rotacji wewnêtrznej ko¶ci ramiennej. W tym po³o¿eniu staw barkowy nara¿ony jest na kontuzjê. Rezultatem powtarzanego silnego, szacowanego na oko³o 25N/cm2, ucisku na miêsieñ nadgrzebieniowy mo¿e byæ jego uszkodzenie, zapalenie, a w efekcie do ból i ograniczenia ruchomo¶ci stawu.

Ryzyko wystêpuje równie¿ w fazie koñcowej poci±gniêcia kraulowego. Okazuje siê, ¿e wykañczanie poci±gniêcia zwi±zane jest raczej zobrotem wewnêtrznymko¶ci ramiennej a nie z jejprzywodzeniem. Od jakiego¶ czasu specjali¶ci uwa¿aj± zatem, ¿e koñcowa faza poci±gniêcia nie ma zbyt du¿ego wp³ywu na szybko¶æ p³yniêcia. Rotacja wewnêtrzna ko¶ci ramiennej mo¿e natomiast spowodowaæ ucisk w obrêbie stawu i dotyczy to dowolnej fazy poci±gniêcia.      ...  Na kontuzjê barku nara¿eni s± p³ywacy z wrodzonym lub nabytym luzem w stawie barkowym. Szczególnie, gdy po³±czone jest to z ma³± elastyczno¶ci± miê¶ni stabilizuj±cych staw. Ponadto ci, u których obserwuje siê kszta³t ko¶ci i ich wzajemne po³o¿enie ograniczaj±ce przestrzeñ, w której znajduje siê miêsieñ nadgrzebieniowy i ¶ciêgno d³ugiej g³owy bicepsa np. du¿ywyrostek barkowy ³opatkilub pogrubionewiêzad³o kruczo-ramienne. Na dolegliwo¶ci rzadziej skar¿± siê sprinterzy a czê¶ciej d³ugodystansowcy. Czynnikiem sprzyjaj±cym rozwojowi kontuzji barku zdaje siê byæ du¿e obci±¿enie treningowe lub jego nag³e zwiêkszenie. Szczególnie dotyczy to p³ywania samymi ramionami w ³opatkach. Poprawnie wykonywane æwiczenia „na l±dzie" mog± zapobiec kontuzji. Celem tych æwiczeñ powinno byæ zwiêkszanieruchomo¶ci ³opatkii wzmacnianie miê¶ni odpowiedzialnych za jej ruch i, co za tym idzie,za stabilno¶æ stawu barkowego. Nale¿y unikaæ æwiczeñ, w trakcie których zwiêksza siê ruchomo¶æ stawu. Dzieje siê tak przy niepoprawnie wykonywanych æwiczeniach rozci±gaj±cych.

Bardzo istotne znaczenie w prewencji zespo³u bolesnego barku matechnikap³ywania. Nawet niewielkie zmiany w stylu mog± mieæ ogromne znaczenie, poniewa¿ w trakcie treningu czy wy¶cigu ruchy ramion powtarzane s± tysi±ce razy. Subtelne ró¿nice w poci±gniêciach ramion mog± wiele zmieniæ. Zajmijmy siê krytyczn± faz± pocz±tkow± poci±gniêcia. Ryzyko urazu jest mniejsze, gdy p³ywak nie prostuje do koñca ³okcia po w³o¿eniu przedramienia do wody. W¶ród p³ywaków ¶wiatowej klasy s± tacy, na przyk³ad P. v. d. Hoogenband, którzy nigdy nie prostuj± ³okcia i u których obserwuje siê mniejsz± rotacj± bioder wokó³ osi pod³u¿nej cia³a. G³êbszej analizy wymaga technika p³ywania zwi±zana z d³ugim wyle¿eniem i siln± rotacj± bioder. Technika taka jest stosowana przez wielu wybitnych p³ywaków, szczególnie d³ugodystansowców. Tu przyk³adem jest I. Thorpe. D³ugie wyle¿enie naturalnie wi±¿e siê z pe³nym prostowaniem ³okcia po w³o¿eniu przedramienia do wody. Jak wspomina³em wcze¶niej w tej pozycji dochodzi dorotacji wewnêtrznejko¶ci ramiennej pog³êbianej jeszcze utrzymywaniem„wysokiego ³okcia"w pocz±tkowej fazie zagarniania. Po pierwsze w takiej sytuacji nale¿y ograniczyæ rotacjê wewnêtrzn±, na przyk³ad poprzez przenoszenie ramion nad wod± w stanierotacji zewnêtrznejko¶ci ramiennej, czyli z d³oni± zwrócon± do wewn±trz. Zabieg ten jest zintegrowany z rytmem i rotacj± ramion i bioder wzd³u¿osi pod³u¿nej cia³a- nale¿y opó¼niæ nieco moment rotacji barków w stosunku do momentu w³o¿enia d³oni do wody. Ponadto, po wyprostowaniu ³okcia w wodzie nale¿y najpierw mo¿liwie swobodnie doprowadziæ przedramiê do pozycji w dó³ - przy utrzymaniu wysokiego ³okcia - i dopiero wtedy rozpocz±æ nacisk na wodê - w³a¶ciwe poci±gniêcie. Przy zgiêtym ³okciu bowiem, zasiêg rotacji wewnêtrznej ko¶ci ramiennej siê zwiêksza i wobec tego unikamy obci±¿eñ skrajnych. Dodatkowa korzy¶æ wynika z odizolowania ruchu wysuwaj±cego ko¶æ ramienn± za stawu od jej wewnêtrznego obracania. Zabiegowi temu towarzyszyobszerny ruch ³opatki. Celem zagarniêcia wody jest przygotowanie namiastki punktu zaczepienia, tj. zaanga¿owanie mo¿liwie du¿ej ilo¶ci wody do nastêpuj±cego potem poci±gniêcia. Swobodne opuszczenie przedramienia w wodzie mo¿e byæ zatem czynnikiem korzystnie wp³ywaj±cym na skuteczno¶æ poci±gniêcia, a wiêc równie¿ na szybko¶æ.

Przejd¼my do fazy koñcowej poci±gniêcia i przeniesienia ramienia nad wod±. Jak wspomina³em, obecnie uwa¿a siê wykañczanie poci±gniêcia kraulowego za ma³o istotne dla napêdu. Nie ma wiêc potrzeby dynamicznie koñczyæ poci±gniêcie wyrzuceniem d³oni przy udzie. Szczególnie, ¿e najczê¶ciej odbywa siê to kosztem du¿ej rotacji wewnêtrznej ko¶ci ramiennej. Coraz powszechniej obserwujemy wiêc u p³ywaków swobodne wyci±ganie d³oni z wody zainicjowaneuniesieniem ³okcia do góry. Naturaln± kontynuacj± tego ruchu jest przeniesienie ramienia z d³oni± blisko powierzchni wody i przedramieniem swobodnie opuszczonym w dó³. Jednocze¶nie unikamy w ten sposób obci±¿eñ w stawie barkowym. Konkurencyjnym podej¶ciem do przenoszenia ramion nad wod± jest u¿ycie rotacji cia³a wzd³u¿ osi pod³u¿nej do swobodnego przerzucenia wyprostowanego ramienia do przodu. Technika ta stosowana jest powszechnie w stylu grzbietowym - przeniesienie ramienia jest fundamentalnie zintegrowane z rotacj± ramion wzd³u¿ osi pod³u¿nej cia³a. W ten sposób ramiê, choæ przemieszcza siê nad wod± pozostaje ca³y czasw p³aszczy¼nie ³opatki i plecówgwarantuj±c swobodne i pozbawione rotacji wewnêtrznej przeniesienie nad wod±.

Efektywno¶æ stylu p³ywania z punktu widzenia obci±¿enia stawu barkowego to kombinacja mo¿liwie skutecznego wykorzystania sprawno¶ci i si³y z unikaniem zagro¿eñ wynikaj±cych z zastosowania owej si³y. Zrozumienie tych zagro¿eñ pozwala na takie kierowanie rozwojem zawodnika, by w koñcu by³ on w stanie w pe³ni wykorzystaæ swoje predyspozycje motoryczne unikaj±c jednak kontuzji prowadz±cych do wczesnego przerwania kariery sportowej. Uwa¿ne ¶ledzenie zmian w technice p³ywania i ewentualna modyfikacja stylu zdaje siê byæ konieczna dla utrzymania p³ywaka d³ugo w doskona³ej sportowej formie. Zagadnienia zwi±zane z poprawn± technik± p³ywania staj± siê równie¿ coraz istotniejsze wp³ywaniu rekreacyjnym. Wraz z obserwowanym rozwojem p³ywania w kierunku sportu masowego, powstawaniem sekcji „Masters", dru¿yn ratowniczych itp. obserwuje siê coraz wy¿szy poziom p³ywania amatorskiego. Wi±¿e siê to z potrzeb± wiêkszej ¶wiadomo¶ci na temat techniki p³ywania i jej wp³ywu na ogóln± kondycjê p³ywaka.
Dodano: 2008-05-20
Projektowanie stron - Studio Belart  
WMT - masters: p³ywanie, nauka p³ywania, treningi p³ywackie