Strona g³ówna | Kontakt | Powrót

Obud¼ w sobie olbrzyma ...

Ma³gosia Kupiszewska 

„Obud¼ w sobie olbrzyma „ - takiej tre¶ci SMS dosta³am od kole¿anki Ewy z Katowic zanim rozpoczê³y siê zawody p³ywackie w Pruszkowie. S³owa podzia³a³y. Nie da³am mu spaæ. By³o to tym ³atwiejsze, bo ju¿ wcze¶niej ujarzmi³am si³y, które kszta³towa³y moje negatywne nastawienie do ¿ycia. Znalaz³am pasjê, odkry³am sens istnienia, zobaczy³am wytkniêty cel.

Bo tak naprawdê w ¿yciu najwa¿niejsze jest znalezienie drogi, dok±dkolwiek by ona nie prowadzi³a. Jacka podziwia³am za lekki styl, swobodn± mowê przed kamerami tv, oryginalne pióro i profesurê przed piêædziesi±tk±. Piotrek zaimponowa³ mi zdobyciem pucharu w bryd¿owych mistrzostwach Polski. Igor pokaza³ srebrny medal za udzia³ w mistrzostwach Warszawy w siatkówce. Hania odnalaz³a nowy temat dla swej malarskiej natury - obcuje z anio³ami. Na swojej drodze zobaczy³am cyklistów takich jak Tomek, numizmatyków, filatelistów, „joginów" - jak Magda, je¼d¼ców - jak Pawe³, maratoñczyków - jak Marek. Pozazdro¶ci³am im, przystanê³am obok, lecz nie mog³am nak³oniæ siebie do pozostania z nimi. Swojej alei szuka³am dalej, przytula³am siê do stoj±cych brzóz, ogrzewa³am siê ich naturaln± si³±, a¿ nie poczu³am, ¿e pod±¿am sw± w³asn± ¶cie¿k±.

I potem ju¿ nic nie by³o trudne. Ani ranne wstawanie, ani wyczerpuj±ce treningi, ani ból miê¶ni i zmêczenie. Nie straszne by³y przeciwno¶ci losu, ¶miech kolegów, drwi±ce spojrzenia w³asnych dzieci, niedowierzanie mê¿a. Nie zrazi³o mnie nawet „I po co ci to wszystko?" retoryczne pytanie najbli¿szego otoczenia, bo od tej pory wiedzia³am, ¿e kszta³tujê swoje ¿ycie, bo ju¿ siê ocknê³am. Po ka¿dym treningu widzê, ¿e cia³o nie jest ju¿ drêtwe, nieruchome, bez koordynacji. Rozumiem polecenie trenera, kiedy mówi: „Tak d³ugo muskaj wodê, a¿ poczujesz jej uleg³o¶æ i dopiero wtedy z ni± powalcz." Zrozumia³am nareszcie, ¿e ju¿ nie walczê o przetrwanie, ale ¶wiadomie zmagam siê z ¿ywio³em, ze strachem, który cho³ubi³am we w³asnej g³owie. I nagle dotar³o do mnie, ¿e wreszcie mogê patrzeæ na swoje odbicie w lustrach, bo zamiast nieporadnych kroków widzê piêkne sekwencje tañca, p³ynne ko³ysanie bioder, a g³owê trzymam wysoko osadzon± w ramionach. Nie lêkam siê swojej cielesno¶ci, bo potrafiê wdziêcznie maszerowaæ po sali. Spogl±dam w lustro i widzê siln± kobietê, która udowodni³a, zw³aszcza sobie, ¿e wszystko jest mo¿liwe. Zyska³am wiarê w siebie i gar¶ciami czerpiê satysfakcjê ze swojej pracy. I cieszê siê, ¿e wokó³ mnie jest tylu wspania³ych ludzi, którzy widz±, ile rado¶ci daje mi to, co robiê i jak bardzo to wszystko kocham.

PS. Elu, ten tekst kierujê do Ciebie, bo wiem, ¿e Tobie te¿ siê uda.
PS. 2. Od pana Jana nauczy³am siê Panu Bogu najpierw dziêkowaæ.

Dodano: 2008-02-04
Projektowanie stron - Studio Belart  
WMT - masters: p³ywanie, nauka p³ywania, treningi p³ywackie