Strona g³ówna | Kontakt | Powrót

Widzê tyle tatua¿y, czyli zanim zdarzy³ siê cud

Ma³gosia Kupiszewska
(list z podró¿y)

Lot z Warszawy do Bilbao min±³ spokojnie. Stanê³am na baskijskiej ziemi i o dziwo, przylecia³a ze mn± moja srebrna walizka. Czerwonej ju¿ nie zabieram, bo zawsze siê gubi³a, zupe³nie jak krasnal z filmu o Amelii. Kiedy jecha³y¶my z córk± do jej domu, widzia³am wysokie, jasne niebo, soczyst± trawê i kwiaty w ka¿dym ogródku. Wiedzia³am, ¿e uciek³am z Polski od bia³ych zasp, komplikuj±cych ¿ycie, mrozu, którego przyj¶cie mocno daje siê ka¿demu we znaki i od ciemno¶ci, nadci±gaj±cej nieub³aganie ka¿dego dnia.

 Najciekawszy by³ 3 dzieñ pobytu. Wtedy pierwszy raz prowadziam samochódem jad±c na basen. Nie ba³am siê lotu, pobytu w¶ród nieznajomych ludzi, (a potrafi³am powiedzieæ tylko "dzieñ dobry, pochodzê z Polski"),  codziennych trudów, a umiera³am ze strachu przed jazd± samochodem. Na nic sie zdawa³y pocieszenia mojej córki, ¿e ulice w ca³ej Europie s± takie same i nigdzie nie widaæ arabskich napisów. Z emocji zawsze rusza³am z dwójki. Kiedy wróci³am rozgor±czkowana do domu, nie potrafi³am wyt³umaczyæ, dlaczego na autostradzie kierowca tr±bi³ na mnie. Czy dlatego, ¿e nie w³±czy³am odpowiednich ¶wiate³, czy ze siê wlok³am 40 na godzinê. Dzi¶ ju¿ je¿d¿ê pewniej i nie przera¿a mnie pokonywanie kolejnego ronda. Choæ parkowaæ tak jak oni nie nauczê siê chyba nigdy.

Na szczê¶cie w Sopelanie przy basenie jest p³asko. Widok parkometrów nikogo nie dziwi, dzi¶ ju¿ obs³gujê go bez znajomo¶ci jêzyka. Na basen wchodzê przez bramki, jak w metrze. Mam sta³± kartê ze zdjêciem i wk³adaj±c do maszyny, odznaczam swoje wej¶cie i wyj¶cie. 16 euro p³acê za korzystanie z basenu bez limitu. W recepcji pracuje tylko jedna osoba; z szatni, ze zrozumia³ych wzgledów (ciep³o), nikt nie korzysta. Rano na basenie spokój. Na ka¿dym torze p³ywa kilka osób, ale nad ich bezpieczeñstwem czuwa tylko jeden ratownik, jakby ludzie przychodzili tutaj pop³ywaæ, a nie od razu sie topiæ. Wieczorem za¶ jest mnóstwo ludzi. Na zajêcia przychodz± dzieci, przysz³e matki, prowadzona jest równie¿ gimnastyka dla seniorów. Widzia³am wiele æwicz±cych pañ, których wiek oceniam na mocno po 80. Rzetelnie pracuj± tak¿e tutejsi mastersi.

Szafek w szatni mnóstwo, mnie trafi³ siê numer 155, ale wiem, ¿e jest ich du¿o wiecej. Za ka¿dym razem, kiedy wychodzê z domu, muszê pamietaæ, ¿eby zabraæ 1 euro, bo inaczej nie bêdê mog³a schowaæ ubrania. Drzwi na salê basenow± prawie zawsze s± zamkniête. Teraz ju¿ wiem, ¿e na drzwiach wisi informacja, ¿e aby je otworzyæ, powinnam uruchomiæ przycisk obok. Sprzêt do æwiczeñ po¿yczam od tego jedynego ratownika, daj±c mu w  zastaw moj± osobist± kartê. Kiedy p³ywam na jednym z 8 torów, najbardziej ¶mieszy mnie to, co widzê w górze, w sali fitnes. Na wielu bie¿niach ¶cigaj± sie ludzie z rêcznikami na szyi, a ja razem z córk± prze¿ywam te hektolitry ich zmêczenia.

¯eby rzetelnie poæwiczyæ, chodzê na pilates w wodzie. I przez 40 minut dostajê niez³y wycisk. Nie p³ywam tak intensywnie jak w domu, bo wolê przygl±daæ sie innym zorganizowanym zajêciom. Wieczorem 3 tory s± zajête przez m³odych zawodników. Unai, bo tak ma na imiê ich trener, daje im mocno w ko¶æ. £apki do æwiczeñ, p³etwy, deski, bidony z piciem to normalny obrazek przy ka¿dym s³upku. Jego grupê poznajê po ¿ó³tych czepkach i d³ugich kostiumach startowych. Maluchy Itziar (imiê mojej pani od pilatesu) maj± zielone czepki, dziewczynki z gimnazjum czerwone. Poniewa¿ od 3 roku ¿ycia zajêcia z p³ywania s± obowiazkowe, ich ruchy w wodzie s± p³ynne, a ko³ysanie biodrami w delfinie naturalne. Lubiê patrzeæ na ich starty na s³upkach i skoki do wody. Ka¿dy z nich jest ptakim.

Hala basenu ogromna, konstruktor pomy¶la³ o bardzo wysoko zawieszonym suficie. Tu¿ obok g³êbokiego basenu jest drugi, mniejszy, z prawie gor±c± wod±. Tu pluskaj± siê maluchy. Poniewa¿ basen, z którego korzystam, jest ogólnodostêpny, najtañszy w okolicy, nie ma w nim kaskad wodnych czy rur do masa¿u. Nie ma te¿ zje¿d¿alni. A do sauny mo¿e wej¶æ najwy¿ej 5 osób, czego te¿ wszyscy rzetelnie przestrzegaj±, jak ³atwo siê domy¶leæ, licz± klapki stoj±ce pod drzwiami.

 Tytu³ mojej relacji nawi±zuje do widoków w przestronnej rozbieralni kobiet. Tylu tatua¿y na damskich cia³ach nie widzia³am nigdzie. To, ¿e maj± je m³ode dziewczyny, to chyba norma. Ze zdumieniem jednak odkry³am, ¿e nosz± je te¿ panie w wieku mojej mamy. Córka - czytaj±c tê relacjê - skomentowa³a jednoznacznie: trudno co¶ zmieniæ, je¶li jest na sta³e. Dzi¶ jeszcze sie wstydzê bacznie przygl±daæ tatua¿om, ale kiedy¶ pos³u¿± mi jako socjologiczna obserwacja. Poniewa¿ dopiero uczê siê jêzyka, chwilowo tylko grzecznie odpowiadam "hola" ka¿dej pani, która wchodzi do ¶rodka lub "agur" wychodz±cym. A o jakim cudzie mówi³am? Czekam ca³y czas na narodziny mojej wnuczki, która - chocia¿ po terminie - nie chce wyj¶æ na ¶wiat. Nie wie, ile spotka dzieci, z których ka¿de ma czarny ³epek i br±zowe oczy. Nie wie, ¿e w najbli¿szej okolicy czeka na ni± kilka bezpiecznych placów zabaw i ¶cie¿ek rowerowych. Nie wie, ¿e niemowlaki je¿d¿± na spacer bez czapki i czêsto z rodzicami wpadaj± na kawê do barów, jakich na ma³ej nawet ulicy, otwartych ca³y dzieñ, jest kilka. Nie wie, ¿e od 3 roku chodziæ bêdzie do szko³y w jednakowym, jak wszystkie dzieci, ubranku: ¶licznej plisowanej spódniczce, ³adnym zielonym sweterku z ko³nierzykiem, czarnych lakierkach i podkolanówkach nawet zim±. Nie wie, ¿e wszêdzie jest zielono, mocno ¶wieci s³oñce, a niebo ma niebieski kolor. Nie wie, ¿e jeszcze siê nie urodzi³a, a wszyscy ju¿ tak mocno j± kochaj±.

Ps. 1. Najbardziej zniewala mnie widok kwitn±cych stokrotek, kiedy wieszam pranie na podwórku. I ju¿ nigdy nie powiem mojej córce, aby trzyma³a fio³ki w domu, bo na balkonie jej zmarzn±.
Ps. 2. Dzisiaj odkry³am na drzewach p±ki kwitnacych azalii.
Ps. 3. Kiedy patrz±c w niebo, zobaczysz szare gêste chmury, pamiêtaj, ¿e nad nimi zawsze ¶wieci s³oñce. Widzia³am je na w³asne oczy, kiedy samolot wzniós³ siê na wysoko¶æ 10 000 metrów.

Dodano: 2008-03-18
Projektowanie stron - Studio Belart  
WMT - masters: p³ywanie, nauka p³ywania, treningi p³ywackie